dawno mnie tu nie bylo O_o
blogi sa glupie
w ogole to u mnie srednio cokolwiek wszytsko...
uczucia -> zwiazek: raz -> szczescie -> strzal w pysk
uczelnia -> sesja: raz -> juz prawie zdana (bez strzala w pysk)
sny -> glupie: raz -> no bo jak facet ma byc ze mna w ciazy!!!
cialo -> postanowienie noworoczne shcudnac: raz -> podobno schudlam ale ja w to nie wierze
ogolnie chujowo i teraz strasznie mi ciezko...
chce chlopa! ale takiego fajnego a nie jakiegos cwela do chuja pana...
moje postanowienia:
-schudnac
-zdac sesje
-rzucic palenie
-olac kogos...
-nie pozwalac zeby ludzie mna manipulowali
-odzyskac glos
-znalezc porzadnego faceta
-upic sie
-mowic szmatom ze sa szmatam
-przestac zazdroscic
ja chce do Zakopca :(
nudno.
chujowo.
nie mam co ze sobą zrobić.
sama.
zupełnie sama.
jest kurwa tak chujowo, że to się we łebie nie mieści...
jak tak dalej pójdzie to długo nie pociągnę i albo zdechnę w jakimś rowie albo trafię do kobierzyna.
mogło by się troche polepszyć tutaj z okazji, że wrócilam..ale nie...bo po chuj...
2 dni i bede w polsce...
ale sie boje troszku bo sie zmienilam na gorsze gorsze gorsze.
nie zniesiecie mnie nawet przez sekunde!
HA HA HA!
heh...zaraz sie chyba poplacze... zostalo 9 dni do konca a ja juz wiem ze to bedzie sie mega dlugo ciagnac...
glownie dlatego ze tak strasznie tesknie...
a takze dlatego ze najblizsze mi tutaj osoby juz wyjechaly.
Liran i Chen - dzisiaj wyjechali do barcelony a 21 leca do izraela..bez nich juz nie chce tu byc bardziej niz normalnie..
Pere - facet bardzo dziwny ale pomocny... strasznie sie z nim zzylam..glownie dlatego ze praktycznie noc w noc spalam w jego pokoju bo Laura i Lluisa (lesbijki) chcialy byc same w pokoju... :P duzo z nim rozmawialam. bardzo mi go brak..
"Can't you understand
Oh my little girl"
jeszcze tylko 9 dni..
jeszcze 9 dni...
jeszcze az 9 dni...
jeszcze kurwa jebane 9 dni...
No dzisiaj Tadeusz wyjechal! dzieki Bogu. Wszyscy sie ciesza. Ja, Monika i Sergio i Luter tez! zajebiscie..w koncu bede miala spokoj od niego...
nie chce ktos przyjechac do mnie i pozdychac tu ze mna??
jeszcze 28 dni..heh moze jakos przezyje...ale nie moge sie doczekac powrotu!
Juz mam plany co zrobie. Chce jechac na dwa dni pod namiot, i jestem umowiona z nija na salatke w slodkim wentzlu i w ogole bede duzo spac a nie to co tutaj!
bedzie zajebiscie...
jak dozyje :P
pozdro z Hiszpani :)
:***